Przejażdżka Wielką Pętlą Bieszczadzką jest jak granie klasyków Pink Floyd na gitarze przy ognisku - trzeba raz w życiu doświadczyć i przeżyć okres fascynacji. W każdym razie motocykliści dość licznie tu przyjeżdżają i często wracają ponownie. Urokliwe widoki, oglądane podczas jazdy serpentynami poruszają wrażliwą strunę nawet u największych twardzieli. Droga liczy sobie ponad 140 km i wznosi się na wysokość blisko 870 metrów nad poziom morza. Na trasie znajdują się takie miejscowości jak: Ustrzyki Dolne, Ustrzyki Górne czy bieszczadzkich krajobrazów można tu podziwiać cerkwie np. w miejscowościach Rabe czy Smolnik, żubry w Mucznem czy góry po ukraińskiej stronie (punkt widokowy w okolicach Lutowisk). Innego rodzaju atrakcją, łączącą sztukę i precyzje wykonania, jest Park Miniatur Świątyń w Myczkowcach. Znajdują się w nim modele w skali 1:25 przedstawiające wiekowe drewniane kościółki czy cerkwie. I oczywiście, to również świetna okazja, by połączyć moto-jazdę z wypadem nad Solinę. Bieszczadzkie pola i lasy to także opcja legalnych przejażdżek quadem np. w okolicach strzałkami dalej i zobacz najlepsze trasy motocyklowe.
Bieszczady to niewątpliwie bardzo urokliwe i klimatyczne góry na terenie naszego kraju. Każdego roku odwiedzane są przez rzeszę turystów nie tylko z Polski, ale również i z zagranicy. Co warto zobaczyć w Bieszczadach, aby miejsce nie tylko zaparło dech w piersiach, ale również skłoniło nas do ponownych odwiedzin? Każdy wyjazd wymaga odpowiedniego zaplanowania, zwłaszcza kiedy udajemy się na dłuższe wakacje, a naszym miejscem noclegowym będzie pole namiotowe lub kemping. Należy wówczas zadbać nie tylko o wygodne posłanie w postaci karimaty i ciepłego śpiwora, ale również sprzęty, które mogą okazać się pomocne podczas wakacyjnego biwakowania. Doskonałym pomysłem będzie kuchenka turystyczna umożliwiająca zjedzenie ciepłego posiłku oraz wypicia kubka gorącej i aromatycznej kawy o poranku. Kiedy wybieramy się w Bieszczady, a zwiedzanie planujemy samochodem, przechowanie sprzętu elektronicznego nie będzie stanowiło problemu. Bezpieczne ulokowanie w bagażniku pozwoli na wyjęcie kuchenki na malowniczej polanie podczas przerwy obiadowej. ContentsWielka pętla bieszczadzka jako jedna z górskich atrakcjiWielka pętla bieszczadzka — atrakcje turystyczne Wielka pętla bieszczadzka jako jedna z górskich atrakcji Bieszczady doceniane są szczególnie za różnorodną formę ich zwiedzania. Wycieczki rowerowe, spacery czy też poruszanie się samochodem umożliwia pętla bieszczadzka jako jedna z atrakcji tamtejszych terenów. Ponad 140 km szlak robi niebywałe wrażenie na wielu turystach. Wszystko za sprawą malowniczego krajobrazu oraz spotykanych po drodze licznych rozrywek. Duża pętla bieszczadzka, bo również i pod taką nazwą znana jest trasa, zarówno swój początek, jak i koniec ma w Lesku. Podróżując nią, dotrzemy między innymi do Bieszczadzkiego Parku Narodowego, ale również kilku innych krajobrazowych terenów zielonych oraz wielu malowniczych zakątków. Jeśli wcześniej zastanawialiśmy się, co warto zobaczyć w Bieszczadach samochodem, to ten szlak będzie doskonałą odpowiedzią na nasze pytanie. Różnorodność atrakcji umożliwia bowiem dowolnie przez nas wybraną formę zwiedzania. Dla osób lubiących wyzwania w postaci aktywności fizycznych doskonałą rozrywką będą wyprawy na szczyty górskie, gdzie wiele wejść oferuje duża obwodnica bieszczadzka. Podróżując szlakami będziemy mogli wspiąć się na Tarnicę, Szeroki Wierch czy też Połoninę Wetlińską. Nie są to oczywiście jedyne atrakcje, których zobaczenie umożliwia nam pętla bieszczadzka. Podróżując nią, spore rozrywki znajdziemy również w pobliskich miejscowościach, dlatego też warto zatrzymać się w nich, choć na chwilę, aby przyjrzeć się niezwykłym zabytkom, czy też innym ciekawym obiektom turystycznym. Wielka pętla bieszczadzka — atrakcje turystyczne Rozrywki dla turystów spędzających swój czas w górach nie muszą być związane wyłącznie ze szlakami i wędrówkami. Chociaż to one stanowią zawsze główny cel podróżnych, to mimo wszystko warto zwiedzić nieco więcej, aby nasz wyjazd był jak najbardziej różnorodny. Jak już wcześniej wspominaliśmy, trasa wielka pętla bieszczadzka rozpoczyna się w Lesku, które stanowi nie tylko kluczowy punkt Bieszczad, ale również mieści w sobie sporo atrakcji turystycznych. Zanim zaczniemy nasze zwiedzanie, warto spędzić trochę czasu w Lesku i wykorzystać go do zobaczenia kilku tamtejszych zabytków. Jednym z nich jest zamek Kmitów, który pochodzi z XVI wieku i znajduje się na malowniczej skarpie położonej nad Sanem. Duże wrażenie na zwiedzających wywołuje również znajdujący się w pobliżu amfiteatr mieszczący się w przepięknym parku. W Lesku warto wybrać się także do kościoła Nawiedzenia Najświętszej Panny pochodzącego z lat 30. XVI wieku, a także przyjrzeć się przepięknie prezentującym się, zabytkowym kamieniczkom oraz ratuszowi. Z kolei Kamień Leski zachęci odwiedzających do zapoznania się z jego legendą i odkrycia pewnej historii. Wielka pętla bieszczadzka pokonana motocyklem to dobry wybór dla wszystkich chcących poczuć wiatr we włosach. Wycieczka będzie stanowiła niesamowitą przygodę oraz oderwanie się od codziennej monotonii. Po zwiedzaniu Leska zachęcamy do wizyty w Hoczewie, gdzie czekają na nas progi powstałe ze skał i stanowiące jednocześnie rezerwat przyrody. Co zwiedzić po drodze w Bieszczady? Otóż poruszając się cały czas pętlą warto zatrzymać się w Baligrodzie — niewielkiej miejscowości stworzonej do odpoczynku na łonie przyrody. Charakterystycznym miejscem wsi jest niewielki rynek będący pozostałością dawnego miasta. Nieopodal znajdziemy starodawne budownictwo, a wśród niego najstarszy dom pochodzący z XVIII wieku. Do najpopularniejszej atrakcji Baligrodu zaliczamy cerkiew powstałą w 1829 roku oraz pozostałości po walkach toczonych w sierpniu 1944 roku. Turyści równie chętnie zaglądają także do ekomuzeum. Całość znajduje się w zabytkowym już pomieszczeniu kowala i ukazuje ekspozycję narzędzi produkowanych z żelaza. Wielka pętla to inaczej tzw. serpentyny. Bieszczady znane są z krętych dróg, dlatego też z tego względu wzięła się potoczna nazwa trasy. Z kolei na 38. jej kilometrze znajduje się niewielka miejscowość o nazwie Cisna, idealna do odpoczynku na świeżym powietrzu. Malowniczość okolicy sprawia, że miejscowość jest chętnie odwiedzana przez sporą liczbę przyjezdnych. Wielka pętla bieszczadzka rowerem będzie doskonałą propozycją do dłuższego odpoczynku. Możemy tutaj skorzystać również z leśnej kolejki oraz dowolnie wybranej przez nas trasy, dzikiej oraz widokowej i miło spędzić czas na świeżym powietrzu. Charakterystycznym obiektem dla miejscowości jest również tzw. kapliczka pamięci. Warto poznać bliżej jej historię mającą dużo wspólnego z miejscową tradycją. Wielka i mała pętla bieszczadzka umożliwiają podziwianie panoramy i zatrzymanie się w pobliskich miejscowościach. Kolejną z nich jest Wetlina – początek wielu wejść na Połoniny. Warto również zwiedzić okolice i zachwycić się wodospadem o nazwie „Siklawa Ostrowskich” mającym aż 5 metrów wysokości, co jednocześnie czyni go największym tego typu obiektem wodnym w Bieszczadach. Kolejną atrakcję naszej wycieczki stanowi najwyższy punkt widokowy, czyli Przełęcz Wyżna, będąca jednocześnie jednym z popularniejszych miejsc w okolicy. Przyczynia się do tego z pewnością punkt rozpoczęcia się szlaku górskiego prowadzącego na Połoninę Wetlińską. Mała pętla bieszczadzka poprowadzi nas z kolei do Ustrzyk Górnych słynących nie tylko z przepięknych terenów, ale również z Muzeum Turystyki Górskiej. Tamtejsza ekspozycja odnosi się do podróżowania po Karpatach Wschodnich przed wybuchem II wojny światowej. W środku znajdziemy również dawne przewodniki po górach oraz liczne pamiątki po tamtejszych mieszkańcach. Największą imprezę regionu stanowi tzw. Redyk Karpacki, czyli wypas owiec. Impreza odbywa się zazwyczaj na przełomie kwietnia i maja, a jej głównymi atrakcjami są liczne występy muzyczne lokalnych zespołów, czy też możliwość spróbowania okolicznej kuchni. Kolejnym miejscem na trasie pętli bieszczadzkiej są Lutowiska, w których znajduje się świątynia pw. św. Stanisława Biskupa w stylu neogotyckim, dawny cmentarz katolicki, czy też wątki związane z ludnością żydowską. Kolejną sporą atrakcją Lutowisk jest mieszcząca się w nich stara drewniana willa pochodząca z czasów przed rozpoczęciem się I wojny światowej. Pętla bieszczadzka poprowadzi nas również do Ustrzyk Dolnych i Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego, gdzie znajdują się ekspozycje dotyczące okolicznej roślinności, architektury czy też te, związane z ochroną przyrody. Innym miejscem wartym uwagi jest również muzeum, tyle że Młynarstwa i Wsi. Na jego terenie możemy zobaczyć, jak dawniej mielono zboże, z którego następnie powstawała mąka oraz poznać całą historię tego niezwykłego miejsca. Kiedy pętla bieszczadzka swój początek miała w Lesku, tak też jej końcowym etapem są Uherce Mineralne, gdzie znajduje się wodospad o podobnej nazwie, jako symbol przyrody nieożywionej. Wielka pętla bieszczadzka to bez wątpienia jedno nie tylko z największych, ale przede wszystkim najciekawszych i jednocześnie fascynujących miejsc w Bieszczadach. Znajdujące się tam tereny niczym za sprawą czarodziejskiej różdżki każdego roku przyciągają rzeszę turystów. Bez względu na to, czy na naszą wyprawę wybierzemy się w okresie wiosenno-letnim czy też zimą, przeżyjemy niesamowitą przygodę. Niektórzy uważają, iż popularne serpentyny stanowią obowiązkowe miejsce dla osób podróżujących i pasjonujących się motorami. Trudno temu zaprzeczyć, ponieważ pętla znajduje się w centrum nie tylko malowniczych, ale również wartych odkrycia, licznych zakątków. Wątki historyczne, spora liczba zabytków czy też górskie szlaki są warte, aby zostawić wszystko, choć na chwilę i wyruszyć w niezapomnianą podróż. Znana z licznych zakrętów i czasami węższych odcinków droga nie należy do bardzo skomplikowanych, zwłaszcza iż umożliwia podróżowanie rowerem. Niekiedy możemy się również zdecydować na piesze wędrówki, co prawda istnieje małe prawdopodobieństwo, aby całą długość pokonać na nogach, to jednak warto pewnego dnia zrobić sobie dłuższą wycieczkę i poobcować z dziką naturą. Z racji sporej ilości atrakcji weekendowy pobyt w Bieszczadach nie zawsze może należeć do udanych. Wynika to oczywiście nie z mało efektywnych widoków i rozrywek, ale przede wszystkim z małej ilości czasu, co nie pozwoli nam na długie rozkoszowanie się przepięknym krajobrazem. Aby móc cieszyć się dłuższym i komfortowym odpoczynkiem, warto przede wszystkim zadbać o wygodne miejsce noclegowe. Dla osób ceniących wolność i obcowanie z naturą, dobrą propozycją będą pola namiotowe, kempingi czy też biwaki. Z kolei dla turystów lubiących w tradycyjny sposób spędzić noc, odpowiednie będą hotele oraz pensjonaty, jak i również górska agroturystyka, która w rejonie Bieszczad zachwyca szczególnie przyjezdnych z większych miast.https://www.autodoc.pl/opony/motocykl?utm_source=youtube&utm_medium=referral&utm_campaign=Adam_MotoVlogW tym filmie pokazuję jak wygląda trasa motocyklowa Wi
Codzienne jazdy po Mazowszu spowodowały, że poczułem głód drogi, zakrętów i widoków. Wybór był prosty: Bieszczady. Nie miałem czasu na planowanie trasy, więc wsiadłem na motocykl i zacząłem jechać. Droga nabrała uroku, gdy minąłem Rzeszów: piątkowy wieczorny ruch na drogach zaczął ustawać, mogłem więc przekładać motocykl z zakrętu w zakręt. Na miejsce noclegu wybrałem Przystań Motocyklową w Czarnej Górnej. Gdy tam wjeżdżałem, przywitała mnie brama ozdobiona wiszącymi motocyklami i banda zmarzniętych zapaleńców przy ognisku. Jak chyba każdy przyjeżdżający w Bieszczady założyłem, że na szybko zrobię małą i dużą pętlę bieszczadzką i w niedzielę wrócę na Mazowsze. Sobotni poranek zmienił ten plan. Gość o ksywie „Włóczykij”, właściciel Przystani Motocyklowej, przy porannej kawie stwierdził, że musi nam coś pokazać. Niedługo potem grupa na siedmiu totalnie różnych motocyklach ruszyła po przygodę. Wystartowaliśmy z Czarnej Górnej drogą 896 na południe. Już po paru kilometrach na punkcie widokowym w Lutowiskach podziwialiśmy piękną panoramę połonin. Po niespełna 10 km zjechaliśmy z pętli bieszczadzkiej, potem był Dwerniczek, drewniany most, którym przekroczyliśmy San, Dwernik, Nasiczne, Brzegi Górne, do kolejnego postoju na przełęczy Wyżnej z wielkim parkingiem. Panowie z obsługi parkingu zaopiekowali się kaskami i kurtkami, a „Włóczykij” zabrał nas na godzinny spacer, obiecując kawę i piękne widoki na Połoninę Wetlińską. Widoki były warte zmęczenia, kawa też. Następnym punktem był wodospad w Wetlinie. Stamtąd polecieliśmy do miejscowości Dołżyca. Po raz kolejny zjechaliśmy z pętli bieszczadzkiej na wąską drogę asfaltową, biegnącą przez miejscowości Buk, Polanki i Terka do Bukowca, potem w lewo w drogę 894 przez Wołkowyję, Polańczyk, w prawo na 895 przez Solinę, Bóbrkę i Orelec do Uherzec Mineralnych. Tu krajówką nr 84 do Leska. Na wylocie z Leska skręciliśmy w prawo w średniej jakości drogę asfalto- wą na Załuż. Doleciawszy do drogi nr 28 skręciliśmy w prawo na Przemyśl. Widok z przełęczy Wyżnej na połoninę Caryńską. Nie było nikogo, kto zrezygnowałby z przeprawy przez potok z przełęczy Wyżnej na połoninę serpentyny doprowadziły nas kolejnego punktu widokowego. Tu była zawrotka i kolejne łamanie własnych granic strachu przez zamykanie opon na zjeździe. Kolejnym miejscem postoju była Bezmiechowa Górna z szybowiskiem i kawiarnią na szczycie. Po raz kolejny panorama Bieszczadów. Po godzinnym postoju, wąskimi asfaltowymi drogami z Bezmiechowej Górnej dojechaliśmy do przeprawy przez bród na potoku Wańkówka. Tu nikt nie odpuścił: wszyscy, nawet cruiserami, pokonali go. Dalej przez Ropienkę z szybami naftowymi, do Wojtkówki i w prawą w drogę nr 890 do Krościenka. Następnie do Ustrzyk Dolnych i z powrotem do Czarnej Górnej. Przy wieczornym ognisku czterometrowa Wańkówka nabrała w opowieściach wymiaru rwącej rzeki. Ta kapitalna, licząca około 190 km trasa miała jeden mankament: narobiła mi apetytu. Jeden dzień to dużo za mało jak na Bieszczady. Muszę jak najszybciej śmignąć tam na dłużej! Nie było nikogo, kto zrezygnowałby z przeprawy przez potok Wańkówka. Codzienne jazdy po Mazowszu spowodowały, że poczułem głód drogi, zakrętów i widoków. Wybór był prosty: Bieszczady. Nie było nikogo, kto zrezygnowałby z przeprawy przez potok Wańkówka. CO, GDZIE I DLACZEGO Długość trasy: 190 km motocyklem i ok. 2,5 godz. pieszo, w tym kilka postojów w zacnych miejscach widokowych. 24 h Trasa: trudna, milion zakrętów, dobre asfalty, kilka zjazdów z głównych dróg, bez przewodnika trudno ogarnąć temat. Drogi: jak na polskie warunki wyśmienite, asfalty pozwalają cieszyć się zakrętami, kilkaset metrów szutrem i jeden przejazd przez bród. Co warto zobaczyć: ● punkt widokowy w Lutowiskach ● przełęcz Wyżna ● wodospad Siklawa Ostrowskich ● punkt widokowy Gór Słonnych ● szybowisko w Bezmiechowej Górnej
Buses from Wielka Pętla Bieszczadzka to Kraków cover the 131 miles (212 km) long route with our travel partners like Sanbus. There are direct bus services available. Lato w pełni. By cieszyć się jazdą na motocyklu, wcale nie trzeba wybierać się na serpentyny w Alpach czy Skandynawii. Ciekawych dróg nie brakuje w Polsce. Póki pogoda dopisuje, warto zaplanować kilka wycieczek, które połączą odkrywanie kraju z przyjemnością jazdy na listę sześciu polskich tras, które naszym zdaniem, są wręcz stworzone dla miłośników spędzania wolnego czasu na kanapie stalowego rumaka. Zachęcamy do lektury i zgłaszania własnych Bieszczady, Wielka Pętla BieszczadzkaTo wręcz obowiązkowy punkt na naszej liście. Trasa ma około 145 kilometrów długości i prowadzi przez takie miejscowości jak Lesko, Ustrzyki Dolne, Lutowiska, Ustrzyki Górne, Cisna i Baligród. Wielka Pętla Bieszczadzka od dawna jest celem wypraw motocyklistów. W sezonie spotkać tam można co chwilę grupy składające się nawet z kilkunastu maszyn. W końcu wyprawa w Bieszczady gwarantują piękne widoki i cała masę Pomimo tego, że asfalt na całej długości Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej jest raczej w dobrym stanie, to należy uważać na piasek i kamienie, które pojawiają się na drodze po deszczu. Poza tym przy pokonywaniu winkli trzeba wziąć poprawkę na ścinające zakręty osobówki czy autobusy oraz obecność rowerzystów i pieszych idących poboczem (niekoniecznie zgodnie z przepisami - rowerzyści po prawej, piesi po lewej).2. Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Pieskowa SkałaMaczuga Herkulesa, Zamek w Pieskowej Skale, Jaskinia Łokietka – jednym słowem bardzo urokliwa okolica i znane motocyklistom zakręty na drodze wojewódzkiej nr 773. Najważniejszy punkt wyprawy: trasa z Ojcowa, gdzie można znaleźć noclegi, do Zamku w Pieskowej Skale mierzy niecałych siedem kilometrów, ale daje wiele radości z pokonywanych zakrętów. Ruch tam jest niewielki, a świetna asfaltowa nawierzchnia gwarantuje naprawdę przednią zabawę. Nic dziwnego, że spotkać tam można motocyklistów z pobliskiego Krakowa jeżdżących po kilka razy od Ojcowa do Zamku w Pieskowej Skale i z Z naszych obserwacji wynika, że dobrym momentem na odwiedzenie tych okolic jest koniec maja lub początek czerwca, kiedy nawet bez rezerwacji można przenocować w Ojcowie za około 30 złotych od osoby w naprawdę przyzwoitych Góry Świętokrzyskie, Święta Katarzyna, Święty Krzyż, SandomierzPrzejeżdżając przez województwo świętokrzyskie warto powałęsać się po malowniczej okolicy. Jadąc na wschód od strony Kielc drogą krajową nr 74 warto skręcić w miejscowości Górno w drogę wojewódzką nr 752, która prowadzi do Świętej Katarzyny. Po drodze, w Krajnie, jest punkt widokowy z parkingiem, gdzie można przystanąć, aby zachwycić się ogromną przestrzenią, jaka rozpościera się przed naszymi oczami. W Świętej Katarzynie można wejść na szlak prowadzący na Łysicę - najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich. Po powrocie na drogę nr 74 i kierując się dalej na wschód można odbić w Woli Jachowej i dojechać bardzo przyjemną trasą do Huty Szklanej, gdzie zwiedzić można Osadę Średniowieczną. Jadąc nieco dalej w górę dojedziemy do Bazyliki na Świętym Krzyżu, będącej najstarszym polskim sanktuarium. Kolejnym miejscem jest Sandomierz, z niezwykłą starówką i wieloma historycznymi budynkami, które stanowią oprawę dla serialu „Ojciec Mateusz".Uwagi: Cześć trasy przebiega mało uczęszczanymi drogami (poza krajową „74-ka") i po dobrej jakości asfalcie. W przypadku wjazdu do Bazyliki na Świętym Krzyży trzeba wiedzieć, że można tam dojechać tylko, kiedy odbywają się msze święte, czyli na przykład w niedzielę.[page_break]4. Mazury, wokół Krainy Wielkich Jezior MazurskichPomimo różnej jakości dróg – poprzez wspaniałe asfalty, dziurawe pozostałości po nich, a nawet szutry i bezdroża – wypad jednośladem w te okolice trzeba po prostu zaliczyć. Piękna fauna i flora oraz mało uczęszczane trasy sprawiają, że Mazury przyciągają motocyklistów. Jeżeli znudzi się nam widok na senne jeziora i pływające po nich łódki, można wyruszyć na zwiedzanie ( zamek krzyżacki w Olsztynku, zamek w Lidzbarku Warmińskim, zamek Kapituły Warmińskiej w Olsztynie, Twierdza Boyen w Giżycku). Przyciąga też niedaleka Suwalszczyzna ze słynnym klasztorem kamedułów w Przed wyruszeniem w trasę warto dokładnie wytyczyć trasę, gdyż część dróg pokrytych kopnym piaskiem może być nieprzejezdna np. dla ciężkich Beskid Śląski, wjazd na KubalonkęZwiedzając okolice Beskidu Śląskiego można zaliczyć efektowną trasę. Jadąc od Wisły, gdzie swoje źródła ma największa polska rzeka, przez przełęcz Kubalonka (droga wojewódzka nr 941) do Z racji tego, że ta trasa cieszy się dużą popularnością motocyklistów, także tych dosiadających „przecinaków" z akcesoryjnymi tłumikami, policja ma specjalne baczenie na tę drogę.[b] [/b]Funkcjonariusze z cieszyńskiej drogówki są wspierani przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, którzy przyjeżdżają tam ze specjalistycznym sprzętem do badania natężenia Kotlina Kłodzka, Droga Stu ZakrętówFragment drogi wojewódzkiej nr 387, łączący Radków z Kudową-Zdrój, ma około 23 kilometrów długości. Ze względu na to, że asfaltowa trasa prowadząca przez środek Gór Stołowych jest bardzo kręta, odcinek ten został nazwany Drogą lub Szosą Stu Zakrętów. Poza tym w Kotlinie Kłodzkiej można liczyć na bardzo bogatą ofertę Warto przejechać ten fragment, ale należy uważać na zwężenia i znajdujące się czasem bardzo blisko drogi drzewa. Zwłaszcza, że nawierzchnia pozostawia miejscami nieco do życzenia. Zresztą w kotlinie jest także wiele innych miejsc wartych odwiedzenia na jednośladzie, na czele z Dusznikami-Zdrojem i Kłodzkiem, w którym szczególnie polecamy górującą nad miastem nasz subiektywny wybór. Na pewno znacie równie dobre trasy. Zachęcamy do zgłaszania własnych motocyklowe - co zabrać na takie wyprawy? FotoporadnikPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera .